Jak wiecie, sporo się najeździłem... Podczas podróży spotykałem masę ludzi. Opowiadali jak ucieleśniły się ich pomysły na podróżowanie. Z pozoru szalone marzenia. Para Polaków w trasie od roku, spędzili pół roku w Indiach, ale spotkaliśmy się w nepalskim Kathmandu. Chłopak zarabiał zatrudniając się w lokalnych studiach tatuażu, (nie pamiętam niestety co robiła dziewczyna). Niemcy, którzy sprzedali mieszkanie i ruszyli w podróż dookoła świata. Poznałem ich w Ammanie, omawiali wyjazd to Turkmenistanu. Żeby zobaczyć gigantyczny złoty pomnik, który wybudował "lud" ukochanemu władcy, byli gotowi przeszmuglować się w tankowcu. Kiedy Krzysiek, którego poznałem prowadząc warsztaty fotograficzne, poprosił o wsparcie dla swojego pomysłu, po prostu nie mogłem odmówić. Wymarzył sobie projekt, o którym zwyczajnie trzeba opowiadać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Afryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Afryka. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 października 2014
Krzysiek jedzie do Afryki
Jak wiecie, sporo się najeździłem... Podczas podróży spotykałem masę ludzi. Opowiadali jak ucieleśniły się ich pomysły na podróżowanie. Z pozoru szalone marzenia. Para Polaków w trasie od roku, spędzili pół roku w Indiach, ale spotkaliśmy się w nepalskim Kathmandu. Chłopak zarabiał zatrudniając się w lokalnych studiach tatuażu, (nie pamiętam niestety co robiła dziewczyna). Niemcy, którzy sprzedali mieszkanie i ruszyli w podróż dookoła świata. Poznałem ich w Ammanie, omawiali wyjazd to Turkmenistanu. Żeby zobaczyć gigantyczny złoty pomnik, który wybudował "lud" ukochanemu władcy, byli gotowi przeszmuglować się w tankowcu. Kiedy Krzysiek, którego poznałem prowadząc warsztaty fotograficzne, poprosił o wsparcie dla swojego pomysłu, po prostu nie mogłem odmówić. Wymarzył sobie projekt, o którym zwyczajnie trzeba opowiadać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
