Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2014

Fotografik automatyk - tutorial - Pixlr-o-matic

Możliwości Pixlr-o-matica: lewa strona ukazuje efekt postprodukcji, prawa oryginał.


Mały, ale zuch. Tak można określić jeden z ciekawszych programów do post-produkcji zdjęć na telefonach komórkowych. Równie łatwy w obsłudze co Instagram, Pixlr-o-matic oferuje o wiele więcej. A też jest za darmo. 


Efekt prześwietlenia, nie każdy pasuje do każdego zdjęcia.
Popularność Instagramu doprowadziła do wysypu całej masy Insta-programów. Niestety, większość z nich jest płatna, albo okraszona uciążliwymi reklamami. Podróbki nie są w stanie konkurować z oryginałem, który przecież cudem techniki też nie jest. Pixlr-o-matic jest darmowy i bez reklam. Został stworzony przez giganta - firmę Autodesk, która w swej stajni ma tytuły doskonale znane profesjonalnym grafikom 3d - AutoCAD, Maya, czy słynny 3dMax. 
Czy firma, która na co dzień rozwija tak skomplikowane produkty poradziła sobie ze stworzeniem czegoś prostego i przyjemnego dla użytkowników tabletów i telefonów? Sami się przekonacie, pod warunkiem, że macie komórkę działającą pod androidem, albo iOSem. Posiadacze WindowsPhone zostają na lodzie. Jest jednak wyjście z tej sytuacji. Jeśli zżera was ciekawość, Pixlr-o-matic możecie uruchomić na domowym PC.

wtorek, 16 września 2014

Erwin Olaf - depresyjny perfekcjonista (cz. 1)

Fashion Victim, Erwin Olaf, http://www.erwinolaf.com/

Nauczył się posługiwać aparatem, kiedy miałem rok, czyli w roku 1981. Zaczynał od dość dziwacznych eksperymentów ("Chessmen"), które moim zdaniem musiały wynikać z fascynacji Witkinem. Na szczęście dla siebie dość prędko odnalazł swój styl, który objawił się w serii "Fashion Victim" a utrwalił w "Royal Blood". Krytycy spod znaku sztuki wysokiej podchodzą do jego prac sceptycznie starając się deprecjonować jego dokonania za mariaż sztuki i komercji. Miłośnicy łatwych zdjęć przegapiają głębię jego fotografii skupiając się wyłącznie na estetyce. Najprościej byłoby określić Olafa słowem, za którego nadużywanie powinno się wieszać na strunie, "kontrowersyjny", co w żadnym wypadku nie oddaje charakteru twórczości tego niezwykłego artysty.

poniedziałek, 15 września 2014

Erwin Olaf - depresyjny perfekcjonista (cz.2) - czyli skąd się bierze inspiracja?



"(Studio/oświetlenie studyjne) sprawia, że zdjęcie staje się zagadką (...). Coś tu nie gra w tym świecie? Co tu się dzieje? Czy to jest prawdziwe? Czy też sztuczne? Dodaje surrealizmu. To mój świat ze snu. To moja krucjata, bo mam już serdecznie dość wielu lat głupiej (...) fotografii realistycznie pokazującej ludzi, realistycznych krajobrazów, realistycznych ludzi z lasu, realistycznego czegokolwiek." - Erwin Olaf 


Erwin Olaf, Hope
Tym cytatem z wypowiedzi Olafa dla magazynu "The F Stop" zaczynam drugą część opowieści o pracy holenderskiego fotografa. Na potrzeby tego artykułu postanowiłem wcielić się w rolę detektywa. Skoro mamy zbadać fotograficzny warsztat jednego z ciekawszych artystów, należy zrobić to dogłębnie. Nie ma tu miejsca na spekulacje. Jakie są cele? Przedmiotem sprawy jest jeden z najciekawszych zestawów Erwina Olafa - "Hope", czyli "Nadzieja". Powstał on tuż po serii "Royal Blood", którą opisałem w poprzednim artykule.