
Mury Beelitz-Heilstätten były świadkiem niezwykłych historii. Początkowo zaprojektowane jako sanatorium, pełniło wiele ról, by ostatecznie opustoszeć i stać się atrakcją dla fotografów i ekscentrycznych turystów. Mówi się, że straszą tu duchy. Nic dziwnego, niezwykła architektura sanatorium aż się prosi o gotycki horror. A historie rodem z filmów grozy są niczym wobec banalności zła, które na jakiś czas zawitało w tę - wydawałoby się - spokojną okolicę.
